STONE SOUR – Hydrograd (recenzja)

indeks

STONE SOUR – Hydrograd

Warner (2017)

  Po znakomitych albumach „House Of Gold Vol.1/2” Stone Sour nagrało swój najsłabszy album. Spokojnie – „Hydrograd” to nie jest płyta fatalna, zła na wskroś. Po prostu za długa i za mało spójna. Oferująca zbyt dużo utworów przeciętnych i praktycznie żadnego który wybijal by się ponad zespołową przeciętność. Dobrym przykładem jest choćby „Taipei Person/Allah Tea”. Obok znakomitego metallicowego riffu, muzycy emanują tu niemalże Nickelback’owym refrenem, przez co ciężar utworu zwyczajnie gryzie się z jego radiogrywalną słodkością. W zasadzie podobnie zbudowana jest cała reszta kompozycji. Nawet rozwijający się niczym „Kashmir” Led Zeppelin utwór tytułowy zostaje posuty słabym refrenem. Radiogrywalny „Song 3” to już melodyjny pop rock, o który stone Sour raczej nigdy bym nie posądził, podobnie jak do bólu nudny i przewidywalny „The Witnees Tree” czy też fatalny „Rose Red Violent Blue”. Łzawa, country’ująca ballada „St.Marie” to już praktycznie szczyt popadania w muzyczną bezpłciowość. In plus można wymienić „Thank God It’s Over” którego rytmika przypomina nieco pamiętny „Venus”, jednak utrzymany jest zdecydowanie w stylistyce Stone Sour. Rozpędzony i przepełniony agresją „Whiplash Pants”, „Somebody Stole My Eyes” oraz wybornie skontrastowany „Friday Knights” prezentują się równie dobrze. Niestety choć bardzo bym chciał nic poza tym na nowym krążku Stone Sour nie słyszę. Konkluzja? Stone Sour LP”Hydrograd” nieśmiało chce podebrać słuchaczy znienawidzonemu przez siebie Nickelback i niestety czyni to skutecznie, tracąc przy tym sporą część swej stylowości.

5/10

zapraszam do najtańszego sklepu muzycznego w sieci

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14902699

Reklamy

2 uwagi do wpisu “STONE SOUR – Hydrograd (recenzja)

  1. Zupełnie nie zgadzam się z recenzentem. Płyta może nie jest najlepszą z płyt Stone Sour, ale jest to bardzo dobry album metalowo-hard rockowy. Nie słysze w nim żadnego nawiązania do Nockelback, a to, że refreny bywaja bardziej melodyjne nie jest niczym złym.
    Widzę, że recenzent należy do ludzi, którzy za słabe uważają wszystkie utwory muzyczne, które nie zostały nagrane przy pomocy agresywnego naparzania z prędkością światła w struny gitar i perkusję . Wszystko zagrane i nagrane w inny sposób, to dla recenzenta nudne i nijakie. Tymczasem wielkość muzyków powinno się mierzyć umiejętnością kompozycji w różnych stylach muzycznych, bo naczej byłoby tak, jakby zespół nagrywał kopie swojej pierwszej płyty. James Hetfield z Metalliki w jednym z wywiadów odpowiedział kiedyś na zarzut, że nie nagrywaja już takich płyt jak Master Of Puppets:
    „Nie nagrywamy, bo Mastera już kiedyś nagraliśmy, teraz chcemy spróbować swoich sił w innych rejonach muzycznych”.
    Tak więc, wracając do Coreya i spółki (Stone Sour), uważam, że coraz bliżej im do wielkości Metalliki, co mnie bardzo cieszy.

    1. Recenzent czyli Ja należący cyt”którzy za słabe uważają wszystkie utwory muzyczne, które nie zostały nagrane przy pomocy agresywnego naparzania z prędkością światła w struny gitar i perkusję ” – do takich ludzi nie należy 🙂 albowiem Stone Sour nigdy nie był zespołem który miał coś wspólnego kompozycjami nagranymi cyt”przy pomocy agresywnego naparzania z prędkością światła w struny gitar i perkusję” Tak wiec nie uważam tak. Dla Mnie album jest kompozycyjnie słaby. Co do Metallicy porównanie nie na miejscu – Metallica zaczynała grać w innych czasach – była kreatorem trash metalu za którym podążali inni, nawet na znienawidzonym przez niektórych „Czarnym albumie” także byli kreatorami tyle że innej muzyki, ale wyznaczali ramy współczesnego metalu po dziś dzień. Stone Sour lubię i cenię szczególnie za obie części „House of Gold & Bones” ale to nie jest zespół kreujący cokolwiek. Chłopaki podążają za współczesnymi metalowymi nurtami robiąc to albo gorzej albo lepiej. Tym razem zrobili to gorzej. Kompozycyjnie, aranżacyjnie i przede wszystkim stylistycznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s