ARCTIC MONKEYS – Tranquility Base Hotel + Casino (recenzja)

indeks

ARCTIC MONKEYS – Tranquility Base Hotel + Casino

Domino (2018)

   Najnowszy album Arctic Monkeys to chyba najbardziej wyczekiwana przez publiczność płyta zespołu. Składa się na to po pierwsze 5 lat przerwy od wydania „A.M”, po drugie fakt że album „A.M” był znakomity, a do etgo znacznie poszerzył grono słuchaczy „arktycznych małp”. „Tranquility Base Hotel + Casino” to płyta pod względem kompozytorskim bliźniaczo podobna do swej poprzedniczki.  Same aranżacje również zdają się bardzo podobne, tyle że zdecydowanie mniej tu gitar, które jeśli pojawiają się są jedynie muzycznym ornamentem, zaś instrumentów jest tu zdecydowanie więcej, choć o aranżacyjnym przepychu nie ma tu mowy. Zwyczajnie uszlachetniają one kompozycje, tak by krytycy mogli napisać o nich dojrzałe. Na szczęście dojrzałe nie znaczy nudne, albowiem nie ma tu mowy o ani sekundzie nudy.

   Sam album zdaje się nadal emanować reminiscencjami pierwszych czterech albumów Scota Walkera czy też Nicka Drake’a. Samo brzmienie LP jest niesamowicie ciepłe, co dodaje całości retro wartości. Muzycznie małpy nie penetrują jednak żadnych nowych terytoriów. Nie przecierają songwriterskich szlaków młodym zasłuchanych w nic zespołach. Mało tego same piosenki pod względem szeroko rozumianej nośności czy też zapamiętywalności są słabsze od tych zawartych na „A.M”. I nawet jeśli poprzez wydanie „Tranquility Base Hotel + Casino” Arctic Monkeys drepcze przez 5 lat w miejscu i nadal ukazuje nam jedynie sumę swych inspiracji, nie zaś muzyczną kreację, to płyta jest naprawde udana. Jej wartością dodaną są właśnie subtelne muzyczne niuanse, aranżacyjne bogactwo, oraz fakt że w drugim dziesięcioleciu nowego wieku o latach 60 i 70 pamięta coraz mniej słuchaczy, zaś współczesny retro songwritering ma się niezbyt dobrze. Trzeba jednak w muzyczną zawartość omawianego LP zagłębić się na dłużej, albowiem nie jest to płyta powierzchowna. Aby prawdziwie docenić jej zawartość trzeba poświecić jej uwagę i czas. Wtedy tez „Tranquility Base Hotel + Casino” odda nam swe piękno najpełniej. I choć nie taką płytę Arctic Monkeys sobie wymarzyłem – doceniam i polecam.

8/10

zapraszam do najtańszego sklepu muzycznego w sieci

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14902699

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s