LESKI – Miłość strona B (recenzja)

leski

LESKI – Miłość strona B

Pomaton (2018)

  Doceniam znakomitą produkcję, użycie kultowych automatów perkusyjnych i syntezatorów, użycie Stylophone, Monotronu. Nie zmienia to jednak faktu że na swym debiucie „Splot” balansując na granicy indie folku i dream popu Leski wypadał nie dość że bardziej przekonująco, naturalnie to jeszcze nad wyraz przebojowo, dodając pojęciu piosenki radiowej szlachetności. Album „Miłość. Strona B” ukazuje nam Leskiego nadal ceniącego rozmarzony songwritening, tyle że przykrywający swój talent do pisania dobrych piosenek – syntetycznym brzmieniem  i analogową produkcją. Ów mariaż najlepiej słychać w kompozycjach pokroju „Cukier” czy też „Polaroid”.  To po prostu utwory korespondujące z tymi znanymi z LP „Splot” jednak poddane retro syntetycznej rewitalizacji wypadające dużo słabiej. Nawet hałaśliwy elektroniczny „Bejrut” czy też naznaczony rockową nutą „Skowyt” wypada tu nad wyraz nienaturalnie. Najlepiej prezentują się piosenki w starym stylu – „Pocisk” czy też „Humanitarnie”. Fajnie że Leski poszukuje, stara się odświeżyć formułę debiutu, tyle ów debiut zawsze będzie dla jego dyskografii punktem odniesienia, a ten jest o niebo lepszy od „Miłość. strona B”.

6/10

zapraszam do najtańszego sklepu muzycznego w sieci

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14902699

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s