MAREK KAMIŃSKI – Not Here (recenzja)

indeksMAREK KAMIŃSKI  – Not Here

SelfRelased (2019)

   Twórczość Marka Kamińskiego śledzę już od dłuższego czasu. Artysta zabłysnął zwłaszcza w duecie Echolette oraz Lights Dim. Nigdy jednak nie przebił się do mainstreamu jak choćby Jacaszek. Mam nadzieję że tę sytuację zmieni jego najnowszy solowy projekt okraszony jedynie jego imieniem i nazwiskiem. Album „Not There” przynosi nam wyborną porcję relaksującego i odprężającego ambientu. Muzyka zawiera w sobie podprogową dawkę smutku i nieokreślonej bliżej tęsknoty wykreowanej za pomocą pięknych melodii. Na jej straży stoi przede wszystkim fortepian, oraz gdzieniegdzie przetworzone gitarowe brzmienia. Rozmyty i przestrzenny charakter całości podkreślają syntezatory oraz samplery granularne, mogące sprowadzać twórczość Marka do wspólnego mianownika z neo-klasyką spod znaku Maxa Richtera ( radze posłuchać pięknego „Marrow”). I choć jako całość album zamyka się w muzycznych reminiscencjach choćby Maxa Richtera, Fennesz, Sakmoto to jednak słucha się go w natłoku podobnych ambientalnych płyt z niewątpliwa przyjemnością.

7/10

zapraszam do najtańszego sklepu muzycznego w sieci

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14902699

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s