DORDEDUH – Har (recenzja)

DORDEDUH – Har

Prophency (2021)

  Najnowszy album Dordeduh w mniejszym stopniu niż znakomity debiut „Dar de duh” (2012) odwołuje się do rumuńskiej muzyki ludowej i kreowaniu nastroju. „Har” to płyta zdecydowanie bardziej progresywna. Oczywiście muzycy nie zapominają o swych blackowych korzeniach (przykład niechaj stanowi „In Vielistea Uitaril””, lecz tym razem owe reminiscencje bardzie odnoszą się do atmosferycznego klimatu, mogącego kojarzyć się nieco z ostatnimi albumami Enslaved. Folkiem zabarwiony jest taemniczy „Calea Magilor”. Do debiutu nawiązuje niesiony rytualnym brzmieniem bębnów „Desferecat”. Reszta kompozycji podąża w zupełnie nową stronę. „De Neam Vergur” rozpoczyna się niczym kompozycja Porcupine Tree, by z czasem nabrać post metalowej siły wyrazu z okolic atmosferycznych wyczynów Enslaved. „Timpul Intailor” który otwiera album genialnie wprowadza w rytualno mistyczne ramy całości. „In Vielistea Uitaril” prezentuje się nad wyraz melodyjnie, jednak w okolicach 5 minuty nabiera blackowej mocy.

   „Har” w odniesieniu do debiutu Dordeduh to album prostszy, bardziej epicki, mroczny, wielowątkowy, zanurzony w metalowej awangardzie. Dla Mnie lepszy, bo od przeszło pol roku nie mogę się od niego uwolnić.

8/10

Rating: 8 out of 10.

zapraszam do najtańszego sklepu muzycznego w sieci

https://allegro.pl/uzytkownik/Music-Land?bmatch=baseline-product-cl-eyesa2-engag-dict45-uni-1-4-0717

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s