SUEDE – Autofiction (recenzja)

SUEDE – Autofiction

BMG (2022)

   Na swym najnowszym albumie Suede powraca do energii, przebojowości znanej ze swych trzech pierwszych płyt. Nie jest to jednak powrót sentymentalny, a powrót z klasą. Nie ma tu mowy o sztuczności, sileniu się na oryginalność czy zwyczajnym odkrywaniu patentów za które pokochaliśmy Suede w latach 90. Czuć że to album autentycznie szczery, zagrany z dawką chemii pomiędzy muzykami, znakomicie skomponowany i zagrany. Zagrany z post punkowa werwą, przebojowy „She Still Leads Me On”, nad wyraz melodyjny „15 Again”, epicki, wielowątkowy  „It’s Always The Quiet Ones” czy tez budzący einescencje z Davidem Bowie z okresu berlińskiego „What Am I Without You?” to jak dla Mnie najjaśniejsze punkty wspomnianej płyty. Nie można przejść obojętnie obok pięknej ballady „Drive Myself Home”, opartego na frywolnym riffie „Black Ice”, glamowego „Personality Disorder” czy mroczno zmysłowego „Shadow Self”. Tak naprawdę są tu same dobre kompozycje.

   Wymarzony album dla fanów i wymarzone nowe otwarcie w niegitarowych czasach, na gitarowa muzykę. Najwyższa Suede’owa klasa!

8/10

Rating: 8 out of 10.

zapraszam do mojego sklepu internetowego

https://allegro.pl/uzytkownik/Music-Land?bmatch=baseline-product-cl-eyesa2-engag-dict45-uni-1-4-0717

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s