BLUSZCZ – Nowy pop (recenzja)

BLUSZCZ – Nowy pop

Seszele Records (2022)

   Na swym kolejnym albumie Bluszcz nie wymyśla niczego nowego, ani nie definiuje siebie na nowo. Serwuje nam prawie 30 minut przebojowych bezpretensjonalnych piosenek, zamkniętych w 10 kompozycjach. kompozycjach inspirowanych polską muzyką nowofalowa lat 80, oraz retro synth popowymi brzmieniami. Generalnie tyle słów o tej płycie wystarczy, warto jednak dodać że każda kompozycja jest po prostu znakomita w swej powtarzalności i prostocie. Elektryzm tekstów bazujących na reminiscencjach inspiracji filmów, książkowo, muzycznych (choć owe teksty dziełami literackimi nie są) idealnie wpisuje się w pustkę współczesności, tworząc swoistą wartość dodaną. Każda z kompozycji na długo po odsłuchu egzystuje w głowie słuchacza przez długie chwile. Myslę że to jedna z takich płyt, które puścimy, nauczymy się jej na pamięć, stanie się ona częścią naszych wspomnień i częścią nas. Kiedy po kilku miesiącach, może latach wrócimy do niej z powrotem nadal będziemy znać i kojarzyć owe kompozycje, a nasze myśli wyprzedzą kolejny dźwięk. Dziś takowe albumy, będące niczym stary dobry, niewidziany latami przyjaciel, który nagle się pojawia i bez słów wiemy o nim wszytko to rzadkość. Zdecydowanie jedna z moich płyt roku!

8/10

Rating: 8 out of 10.

zapraszam do mojego sklepu internetowego

https://allegro.pl/uzytkownik/Music-Land?bmatch=baseline-product-cl-eyesa2-engag-dict45-uni-1-4-0717

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s